niedziela, 22 grudnia 2013

Rozdział 18

Obudziłam się o 9:19.Wstałam i poszłam do łazienki.Wzięłam prysznic i ubrałam bieliznę,szare spodenki,podkoszulkę z nirwany i buty za kostkę.Wyszłam z łazienki i nasypałam Reksowi karmy.Zeszłam na dół po schodach i weszłam do kuchni.Wszyscy już siedzieli przy stole i jedli śniadanie.Wzięłam kanapkę z talerza Kaspra i zaczęłam jeść.
-Co dziś robimy?-spytałam.
-Jak to co.Próba,koncert i następny koncert-odpowiedziała Julka na moje pytanie.Zjadłam kanapkę do końca i wyszłyśmy z domu.Oczywiście Rex z nami.Po kilku minutach byliśmy w studiu.
-Witajcie!Musicie przećwiczyć choreografie na koncerty-oznajmił nam Daniel.Poszłyśmy za nim.Po chwili byliśmy w dużej sali.Zobaczyłam jakąś blondynkę.
-To jest Wioletta,wasza choreografka-oznajmił Daniel i wyszedł.
-Dobra zaczynamy.Pokaże wam całą choreografie a wy ją powtórzycie-powiedziała i zaczęła tańczyć.Całkiem fajnie,ale nie w moim stylu.Po chwili skończyła.Podeszła do radia i włączyła piosenkę.Weszłam na sirodek sali i zaczęłam tańczyć to co wcześniej Wioletta.Po chwili skończyłam razem z dziewczynami.Wioletta miała dziwny wyraz twarzy.Patrzyła na kogoś za mną.Odwróciłam się i zobaczyłam One Direction.Nie dziwie się jej.Właściwie co oni tu robią i jak weszli że ich nie usłyszałam?Grrr.
-Siema dziewczyny!-przywitał nas Styles.To jakiś żart.
-Za pół godziny mamy koncert musimy się odświeżyć-oznajmiła nam Julka.Ominęłam ich i zaczęłam iść za dziewczynami.Rex szedł obok mnie i merdał swoim puszystym ogonkiem.Po chwili byłyśmy w domu.Szybko poszłam do pokoju,wzięłam ciuchy i weszłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic,ubrałam bieliznę,czarne zakolanówki z niebieską kokardką,spódniczkę niebieską i czarny podkoszulek odsłaniający brzuch.Zrobiłam sobie lekki makijaż i wyszłam z pokoju.Szybko zeszłam ze schodów.Dziewczyny już czekały na mnie.Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do samochodu Julki.Oczywiście Rex jechał na moich nogach.Po chwili byłyśmy pod wyznaczonym miejscem.Wysiadłyśmy z auta i podszedł do nas Daniel.
-Witajcie.Chodźcie czekają na was ludzie-oznajmił i zaczął iść w kierunku dużego budynku.Po chwili byliśmy przed wejściem na scenę.Daniel wszedł na scenę,a ja z dziewczynami się schyliłam i zrobiłyśmy kółko.
-Jesteśmy silne i niezależne damy rade!-powiedziała Samanta.Złączyłyśmy ręce i po chwili wyrzuciłyśmy ręce do góry.
-A oto przed wami Crazy Girls!!-wykrzyknął Daniel do mikrofonu.Każda z nas wzięła po mikrofonie.Wyszłam tanecznym krokiem na scenę jako pierwsza.
-Co u was słychać?!!-krzyknęłam do mikrofonu.Ludzie zaczęli piszczeć.Dużo ich było.Zaczęłam śpiewać World.Po chwili kilkoro ludzi z pierwszego rzędu zaczęło śpiewać ze mną.Po chwili zaczęłyśmy z dziewczynami śpiewać refren.Po skończonej piosence Julka zaczęła śpiewać Sweet.Po chwili refren i ja.I tak do końca piosenki.Zaśpiewałyśmy jeszcze kilka innych piosenek.
-Do zobaczenia!-krzyknęła Julka i zeszłyśmy ze sceny.
-Przebierzcie się w wybrane rzeczy przez stylistki i jedziemy na następny koncert-oznajmił nam Daniel.Weszłyśmy do garderoby.Na kanapie leżały ciuch a na nich karteczki.Podeszłam do karteczki z moim imieniem i zobaczyłam błękitną sukienkę,szpilki tego samego koloru i kilka wsówek.

Dziewczyny też miały podobne sukienki.Weszłam do przebieralni i szybko się przebrałam.Z grymasem na twarzy wyszłam z przebieralni.Dziewczyny i Daniel już czekali na mnie.Wzięłam Reksa na ręce i wyszliśmy z pokoju.Po chwili wyszliśmy z budynku i Daniel powiedział coś Julii.Ktoś mnie przytulił od tyłu.Uśmiechnęłam się pod nosem i odwróciłam.Moim oczom ukazał się Elijah.Uśmiechnęłam się jeszcze szerzej i pocałowałam go.
-Hej kocie-przywitałam się uśmiechnięta.
-Hej myszko-odpowiedział.Wyciągnął telefon i odwrócił ekran w moją stronę.Zobaczyłam kilka zdjęć z naszego koncertu,kilka jak One Direction weszło na nasz trening i jedno jak się całujemy.
-Co,to tylko zdjęcia-powiedziałam.
-Bardzo dziwnie reagujesz na nich.Najpierw się kumplujesz z Harrym i Malikiem a teraz ty i mój kumpel jesteście wrogami-powiedział-Wytłumaczysz mi to?-spytał.
-Po prostu go znienawidziłam..-urwałam i zastanowiłam się chwilę-To zwierzęcy odruch-szepnęłam bardzo cicho żeby nikt nie usłyszał oprócz Elijaha.
-Okey masz wytłumaczenie- mruknął bardziej do siebie niż do mnie.-Powodzenia na koncercie-powiedział i odszedł.Nie ogarniam go czasem.Wsiadłam do auta Julki.Byłam trochę zdezorientowana.Po kilku minutach byłyśmy pod szarym budynkiem.Wysiadłyśmy i weszłam pierwsza do budynku.Nikogo nie było,ale usłyszałam kroki.Julka z Samantą poszły w lewo,Nikita z Łucją w prawo,a ja prosto.Nagle światło zgasło i po chwili zapaliło się lekko.Normalnie jak w horrorze tylko mgły brakuje i lasu.W miarę cicho szłam.Przede mną coś mignęło ale nie miałam pewności.Nie chce się przekonać co to było.Skręciłam w lewo i zrobiłam kilka kroków.Moja intuicja kazała mi dalej nie iść.Chociaż raz się jej posłucham i odwróciłam się.Jak bym miała telefon to bym zadzwoniła do dziewczyn.Zaczęłam iść trochę szybciej,bo znowu miałam przewidzenia.Usłyszałam krzyk Julki.Zaczęłam biec w kierunku krzyku.Chwała Bogu,że mam uparty charakter i zamiast szpilek włożyłam buty za kostkę.Po chwili dotarłam na miejsce,ale Julki tu nie było.Usłyszałam jak dziewczyny śpiewają World i dołączyłam do nich.





^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Hej.Jak rozdział?Nastepny doda Justta.Trzymajcie sie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz