piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 17.

-Dziękuję-powiedziałam wstając.Pocałowałam go u usta,co odwzajemnił.
-Nie ma za co-odpowiedział kiedy się od siebie oderwaliśmy.-Wszystko już mu kupiłem i jest na twoim łóżku-oznajmił Elijah.Wzięłam szczeniaka na ręce i razem z moim chłopakiem poszliśmy do mojego pokoju.Weszliśmy do pokoju i położyłam szczeniaka na swoim łóżku.Wzięłam jego miskę i inne przybory i położyłam obok szafy.Szczeniak słodko spał jak usiadłam na łóżku.
-Co musiałaś obgadać z dziewczynami?-spytał mój chłopak.
-Założyłyśmy zespół.Pluum.-odpowiedziałam.
-Jak szczeniak ma na imię?-spytałam go.
-Rex-odpowiedział.
-Słodkie-powiedziałam.
-Narada!!!-wrzasnęłam Julka z dołu.Szczeniak aż podskoczył.Położyłam go na podłogę i podeszłam do drzwi.
-Skarbie ja idę bo muszę jeszcze kilka spraw załatwić-powiedział Elijah.Pocałował mnie w policzek i w wampirzej szybkości wyszedł z domu.Otworzyłam drzwi i usłyszałam skamlenie Rexa.
-No chodź Rex-powiedziałam.Szczeniak podbieg do mnie i razem wyszliśmy z pokoju.Zeszłam ze schodów i popatrzyłam jak radzi sobie mój piesek.Śmiesznie schodził ze schodów.Weszłam do salonu i usiadłam na fotelu.Po chwili znowu usłyszałam skamlanie Rexa.
-Tutaj Rex!-zawołałam go.Po chwili zobaczyłam jak biegnie w moją stronę.Jakimś cudem wskoczył mi na kolana.
-Ty masz pieska!-pisnęła Julka.
-Po co nas wołałaś?-spytałam ciekawie.
-Zadzwonił do mnie nasz menadżer i powiedział że mamy załatwiony koncert jutro.-odpowiedziała.
-Nie mamy piosenki-oznajmiła Samanta.Podniosłam tyłek i wyciągnęłam z pod fotela mój zeszyt.Rzuciłam go dziewczynom.Zaczęły go czytać.Zapisywałam w nim wszystkie swoje piosenki,które ułożyłam na matmie.Julki telefon zaczął dzwonić.Po chwili odebrała go i wyszłam z salonu.Po pięciu minutach wróciła.
-Mamy godzinę na dojechanie do studia radiowego.Za piętnaście minut na dole-oznajmiła.Wstałam z psem na rękach i poszłam na górę.Weszłam do swojego pokoju i położyłam Rexa na podłodze.Nalałam mu do miski trochę mleka i weszłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic i ubrałam bieliznę czarną,szarą bokserkę,czarne spodenki i szare buty za kostkę.Rozczesałam włosy i wyszłam z łazienki.Ubrałam Rexowi szelki i zapięłam smycz.Wzięłam go na ręce i zeszłam z nim na dół.Dziewczyny już czekały.Wyszłyśmy z domu i postawiłam Rexa na ziemi.Zaczęłam iść,a piesek biegł obok mojej nogi.Po pół godzinie byłyśmy pod studiem radiowym.Weszłyśmy do budynku.Podszedł do nas jakiś mężczyzna i przywitał się z Julką.
-To jest Daniel.Daniel to moje przyjaciółki Hope,Nikita,Samanta i Łucja-przedstawiła nas sobie.
-Cześć dziewczyny.Bardziej do was pasuje nazwa Crazy Girl.Jestem waszym menadżerem-oznajmił.-Chodźcie za mną-powiedział i ruszył korytarzem.Poszłyśmy za nim.Po chwili byliśmy w sali z pięcioma mikrofonami.Rexa dałam do pokoju przed nami.
-Możecie zacząć śpiewać-oznajmił Daniel przez mikrofon.
-Co powiecie na World?-spytałam.Dziewczyny przytaknęły.Zaczęłam śpiewać pierwszą zwrotkę.Po chwili refren zaśpiewałyśmy razem.Potem drugą zwrotkę Julka,Refren razem i Łucja.Refren razem i Nikita.Refren i Samanta ostatnią zwrotkę.Zaczęłam śpiewać kolejną piosenkę.Po trzech godzinach  wyszłyśmy z pokoju.Weszłyśmy do pokoju nagrań i wzięłam Rex'a.
-Idziecie do bufetu?-spytałam.Przytaknęły i poszłyśmy do bufetu.Zamówiłam cztery mielone kotlety dla Rexa, sałatkę owocową i wodę.Po chwili odebrałyśmy zamówienie i usiadłyśmy do stolika.Położyłam przed szczeniakiem mielone i zaczęłam pić wodę.Po piętnastu minutach Rex zaczął skamleć.
-Idę z nim na mały spacer żeby się załatwił-oznajmiłam.
-Idę z tobą-oznajmiła Nikita.Wyszłyśmy z budynku i zobaczyłyśmy grupkę ludzi.Popatrzyłyśmy z Nikitą na siebie,a potem się zaśmiałyśmy.Tłum nas zobaczył i zaczął piszczeć.Zeszłyśmy po schodach do tłumu.
-Dacie nam swoje autografy?-spytała brunetka,która stała przede mną.
-Pewnie-powiedziałyśmy razem z Nikitą.Zaczęłyśmy rozdawać autografy i robić zdjęcia z fanami i fankami.Po pół godzinie skończyliśmy,a Rex załatwił się pod drzewkiem.Weszłyśmy z powrotem do budynku.Dziewczyny szły w naszą stronę.
-Idziemy do domu-oznajmiła Julka.Wyszłyśmy z budynku i zaczęłyśmy iść chodnikiem.Całe One Direction szło w naszą stronę. No masz ci los.Styles i Tomlinson lustrowali nas wzrokiem.Ominęłyśmy ich i i po kilku minutach byłyśmy w naszym domu.Ściągnęłam szczeniakowi szelki i odpięłam smycz.Poszłam do swojego pokoju i weszłam do łazienki.Wzięłam prysznic i ubrałam bieliznę i koszule nocną.Wyszłam z łazienki i położyłam się na łóżku.Po chwili Rex wskoczył na łóżko i położył przednie łapy na mój brzuch.Po chwili zasnęłam.





***********************************************************************************
Jak rozdział?Następny doda Monia. Do zobaczyska!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz