Z perspektywy Hope.
Fajnie się siedziało na kolanach Elijah'a.Podeszłam do dziewczyn.Wszystkie były uśmiechnięte.Okey nie chcę wiedzieć o czym rozmawiały.
-fajnie się siedziało na kolanach bruneta?-dowaliła Julka.Mówiła że nie chcę wiedzieć o czym rozmawiały.Wzięłam głębszy oddech.
-Bardzo-odpowiedziałam uśmiechnięta.Ktoś mnie przytulił od tyłu a dziewczyny się uśmiechnęły.
-To dobrze że Ci się podobało bo będziesz tak już siedziała-szepnął mi do ucha
Elijah.Uśmiechnęłam się jeszcze szerzej.Mi tam pasuje.
-To fajnie,bo masz wygodne kolana-odpowiedziałam.Zadzwonił dzwonek i poszliśmy na następną lekcję.Matma jak ja jej nie lubię.Weszliśmy do klasy jako pierwsi Usiedliśmy w ostatniej ławce z Harrym.Oczywiście sprawdzian cało godzinny.Dobrze że mam dwóch geniuszy w jednej ławce.Rozdała kartki wszystkim i zaczęliśmy pisać.babka usiadła w swoim biurku i zaczęła czytać jakąś książkę.
-Pomocy,nie umiem trzeciego-szepnęłam.Elijah wziął mi kartkę i zaczął wypełniać.Wzięłam jego i też zaczęłam bazgrać zadanie czwarte.Harry jakby nigdy nic spisywał od nas.Zrobiłam Elijah'owi cztery zadania tak samo jak on mi.Harry miał szczęście bo dostał mieszany test.Elijah objął mnie jedną ręką i podciągnął do góry "żebym nie spadła".Julka podała nam swój sprawdzian.Zaczęłam robić jej zadania a ona udawała że pisze.Harry popatrzał na nasze trzy kartki i pobladł.
-Mam źle dwa zadania-oznajmił szeptem.Popatrzałam na jego kartkę.
-Dobrze masz,ja robię Julce zadania-odszepnęłam.Kopnęłam Julki krzesło i oddałam jej sprawdzian.Harry dostał kulką papieru.Odwinął ją i przeczytał.Podał mi a ja się zaśmiałam.
Co robisz o 00:00?Hope mam nadzieję że nie to co ja. x..x
Ja pierdolę ale ta klasa jest walnięta i zboczona.Elijah napisał jeszcze bardziej zboczoną odpowiedź.
-Weś mi tu nie pisz takich rzeczy-szepnęłam.
-Chciał wiedzieć co robisz to mu odpisałem-odszepnął.Pokiwałam z niedowierzaniem głową i wróciłam do pisania.Podpisałam się i miałam zamiar wstać ale Harry zabrał mi sprawdzian i zaczął spisywać a Elijah mnie trzymał żebym mu nie odebrała mojego sprawdzianu.W końcu się poddałam i przestałam się szarpać.Dostałam za to całusa w policzek.Harry wstał i oddał nasze sprawdziany.Odwróciłam się tyłem do ściany i oparłam się o nią.Elijah zaczął mnie dźgać palcem a ja mu oddawałam.Harrego gdzieś wcięło żeby krzesło się nie zmarnowało to położyłam na nim swoje nogi.Zadzwonił dzwonek i wszyscy zaczęli wychodzić.Wzięłam swój plecak i Harrego biedak zagadał się z jakąś blondynką i zapomniał wziąć plecaka.Wyszłam z sali przed ostatnia bo po mnie wyszedł jakiś blondyn który bezczelnie gapił mi się na tyłek.Po chwili podszedł do mnie Elijah i objął w pasie ale coś mi tu nie grało.Okazało się że dobrze myślałam bo przewiesił mnie sobie przez ramię i zaczął nieść w stronę sali w której mieliśmy następne zajęcia.Wszyscy się na nas gapili.Przykleiłam mu do pleców napis "Prosiaczek"na kartce w kratkę.Nawet nie poczuł jak to przyklejałam.Usiedliśmy w przed ostatniej ławce.Za nami usiadł chłopak co gapił się na mój tyłek i Malik.Oddałam Harremu jego plecak.Elijah usadził mnie sobie na kolanach i oparł brodę o moje ramię.Przed nami siedziały Julka i Nikita które paliły bo troszeczkę było czuć.Jak one mogły beze mnie palić.Oczywiście znowu sprawdzian.Zaczęłam robić zadania ale jak to zwykle bywa robiliśmy je wspólnie.Harry wyciągnął podręcznik i spisywał odpowiedzi od nas.Julka podała nam swój sprawdzian.Zrobiłam jej cztery zadania i oddałam.Elijah zrobił mi trzy zadania a ja jemu dwa.
-Ej!Pomóżcie!-szepnął Malik.Ja pierdole.Odwróciłam się i zaczęłam wypełniać mu zadania.Blondyn cały czas zerkał na mnie "ukradkiem".
-Resztę zrób z podręcznika tak jak Harry-szepnęłam i odwróciłam się.Nikita się lekko odwróciła i zaczęła ode mnie spisywać.Elijah zrobił już wszystko i pomagał mi.Facet od historii zaczął zbierać sprawdziany.Wzięłam szybko Harrego książkę i wsadziłam za plecy.Podpisałam się i oddałam kartki.Elijah oplótł mnie swoimi rękami i oparł brodę na moim ramieniu.
-Nie uduś mnie-ostrzegłam go.Zaśmiał się i poluźnił trochę swój uścisk.Zadzwonił dzwonek i wyszliśmy na korytarz.Elijah poszedł do Malika i jego kolegi a ja skorzystałam z okazji i wyszłam z dziewczynami na fajkę.Wyszłyśmy i Julka wyciągnęła malboro.Szybko wypaliłyśmy i popsikałyśmy się moim dyzodorantem.Weszłyśmy do szkoły i po woli szłyśmy pod klasę.Byłam na takiej jakby fazie bo dawno nie paliłam.Zadzwonił dzwonek i weszliśmy na salę od biologi.Usiadłam na kolana Elijah'owi.Objął mnie dwoma rękami i oparł brodę o moje ramię.Zaczęłam pisać notatkę.Jako jedyna napisałam notatkę.Potem zaczęło mi się nudzić.
-Nudzi mi się-szepnęłam Elijah'owi.
-Mi też i jakoś nie marudzę.-odszepnął.Fochnęłam się na niego.Zaczął mnie łaskotać,a ja zaczęłam się cicho śmiać.Zadzwonił dzwonek.Spakowałam się i wstałam.Wyszłam z sali przed Elijah'em.Usiadłam na parapecie i gadałam chwilę z Harrym ale po chwili przyszedł Elijah i tamten się zmył.Stanął sobie pomiędzy moimi nogami i uśmiechał się.
-Będziesz moją dziewczyną?-spytał a ja się uśmiechnęłam.Nie spodziewałam się takiego pytania.
-Tak-odpowiedziałam a on wpił się w moje usta.Odwzajemniłam ten pocałunek.Zadzwonił dzwonek ale my tego buziaka nie przerywaliśmy.Oderwałam się od niego i zeskoczyłam z parapetu.Elijah złapał mnie za rękę i tak weszliśmy do klasy.To nasza ostatnia lekcja.Usiadłam na jego kolanach a on położył ręce na moich udach.Oparłam się plecami o jego klatkę piersiową.Julka cały czas się odwracała i uśmiechała do nas.Napisała kartkę i podała mi.
Zobacz kto za tb siedzi.Zazdrośnik xD
Odwróciłam się i zobaczyłam Lee.Był wściekły.Popatrzyłam się na Julkę która się śmiała cicho.Co za dupa ja nie mogę.Harry też się śmiał.
-Z czego debile się śmiejecie?-spytałam cicho.
-Może z tego osiołku że masz coś na plecach.-odpowiedział Elijah.
-Och poważnie prosiaczku?-spytałam.Pstryknęłam go w nos.Po chwili zadzwonił dzwonek oznajmujący koniec lekcji.Wyszliśmy na korytarz i był trochę tłum.Elijah złapał mnie za rękę i tak wyszliśmy ze szkoły.Zobaczyłam młodszego chłopaka o podobnych włosach co Elijah.Podszedł do nas z uśmiechem.Okey cały czas mi się przyglądał.
-Siema jestem Kol,jego brat-przywitał się ze mną.
-Siema,jestem Hope- odpowiedziałam.Pocałowałam Elijah'a w policzek.
-Ja już idę,narka-powiedziałam i odeszłam od nich.Dziewczyny na mnie czekały więc do nich podeszłam.Nie były same.Koło nich stał Damon i uśmiechał się wrednie.Podeszłam do dziewczyn.
-Możemy iść-oznajmiłam i już miałam iść ale Damon złapał mnie za łokieć i o mało się nie przewróciłam.
-Od wal się-syknęłam i wyszarpałam się z jego uchwytu.Jestem wściekła także bez kija nie podchodź.
-Z tobą chętnie-powiedział.
-Czego chcesz?-warknęłam.
-No nareszcie bo już myślałem że nie zapytasz.-powiedział.Elijah podszedł do nas i chycił mnie za rękę.
-Odpierdol się od niej-warknął do Damona i zaprowadził mnie do swojego auta Wsiadłam i zacisnęłam ręce w pięści.Moja zwierzęca część chce wyjść.Znowu dostałam napadu.
-Co Ci jest?-spytał troskliwie mój chłopak.
-Powstrzymuję się żeby się nie zmienić-odpowiedziałam.Miałam już jeden taki napad.Poddałam mu się i rozjebałam kilka kafelek i łazience.Są popękane.Elijah wjechał do lasu i zatrzymał się.Wysiadłam i zmieniłam się w Lamparta.Poczułam zapach i zaczęłam za nim iść.Weszłam na górkę i popatrzałam na dół.Zobaczyłam Lee.Ale to nie jego zapach czuję to zupełnie inny zapach.Nastawiłam uszy i usłyszałam biegnące w moją stronę.Zaczaiłam się i w odpowiednim momencie wyskoczyłam.Rzuciłam się na sarnę i wgryzłam się jej w szyję.Po chwili padłam martwa na ziemię.Zaczęłam ją konsumować.Byłam dobra.Wstałam i zaczęłam zbliżać się do Lee.Usłyszałam trzask gałęzi i potem znowu.Spłoszyło mnie to i uciekłam w prawą stronę.Są tu wampiry a jak są wampiry to są kłopoty.Zaczęłam iść wolno i nasłuchiwałam.Po chwili coś zwaliło mnie z nóg.Odepchnęłam to coś tylnymi nogami.Wstałam i zaczęłam się rozglądać.Mój ogon machał nerwowo.
-Hope!!-to Elijah.Popatrzyłam tam gdzie był samochód ale jego już nie było.Zaczęłam iść w stronę mojego chłopaka.Jakiś natrętny wampir znowu mnie zaatakował.Wskoczyłam na drzewo i zaczęłam ostrzegawczo warczeć.Zaraz zaatakuję.Zeskoczyłam z drzewa i powoli zaczęłam iść w stronę krzyczącego chłopaka.Wampir powalił mnie na ziemię.Pokazałam kły i zaczęłam nimi łapać powietrze obok jego gardła.Ruszał głową żebym go nie ugryzła.Wstał i popchnął mnie na drzewo.Miałam pecha bo to drzewo miało szpiczastą gałąź,w którą wpadłam.Zmieniłam się w człowieka i zrobiłam krok do przodu i syknęłam bardo głośno.Upadłam na plecy i zobaczyłam Elijaha.Pochylał się nade mną.Mówił coś do mnie ale ja go nie słyszałam.Wziął mnie na ręce i zaczął nieść gdzieś.Po chwili znalazłam się w aucie na tylnych siedzeniach.
-Zawieś mnie do dziewczyn-powiedziałam z trudem.Po dziesięciu minutach byliśmy na miejscu.Ledwie kojarzyłam cokolwiek.Czułam tylko ból.Wniósł mnie do domu i położyła na kanapie.Krzyczał coś i po chwili zobaczyłam dziewczyny.Miały w rękach apteczki i nożyczki.Julka podeszła do mnie i zaczęła coś robić.Po chwili poczułam chłód.Samanta popatrzyła na mój brzuch i zaczęła coś robić.Poczułam większy ból i zaczęłam jęczeć.Nie dochodziły do mnie żadne głosy.Poczułam wodę i chłód.Potem straciłam przytomność.
Rano dalej z perspektywy Hope.
Ocknęłam się i zamierzałam się podnieść ale poczułam silny ból.Popatrzyłam na swój brzuch.Miałam zabandażowany prawie cały brzuch.Usłyszałam kroki i zobaczyłam po chwili Samantę.
-Hej.Przyszłam zmienić Ci opatrunek bo ten przesiąkł.-oznajmiła.Usiadła na krześle i żeby jej ułatwić ściąganie podniosłam tyłek do góry.Od razu syknęłam.Samanta zaczęła odwijać bandaże i po chwili zobaczyłam ranę.Była duża ale nie wielka.Przemyła mi to wodą utlenioną i od razu syknęłam.Wyciągnęła z apteczki bandaż i zaczęła mi zawijać ranę.Na początku jęczałam i krzyczałam ale po kilku minutach skończyła i podała mi ciepłą zupę.Zjadłam ją i poprosiłam o większą dokładkę.Podała mi większą miskę i zaczęłam jeść.Po piętnastu minutach zjadłam i byłam syta.Popatrzyłam na zegarek 7:10.
-Muszę do łazienki-oznajmiłam.Pomogła mi wstać i wejść na schody.Zaprowadziła mnie pod sama łazienkę.
-Przebierz się i spakuj do szkoły-poleciłam.
-Ja zostaję z tobą-powiedziała.
-Dam sobie rade.Zrób to o co prosiłam i idź do szkoły.-powiedziałam i weszłam do łazienki.Załatwiłam się i zdjęłam przesiąknięte moją krwią ubrania.Umyłam się nie zmaczając bandaży.Ubrałam bieliznę i wyszłam z łazienki.Jakoś podeszłam do szafy i ubrałam większą czarną bluzkę,niebieskie rurki i bluzę z kapturem.Spakowałam się na lekcje i bardzo powoli zeszłam ze schodów.Popatrzałam na godzinę 7:40.Wsadziłam stopy do butów i wyszłam z domu.Wsiadłam do samochodu Julki i poczekałam na dziewczyny.Po chwili wyszły i wsiadły do auta.Nawet mnie nie zauważyły.Po dziesięciu minutach Łucja zaparkowała na szkolnym parkingu.
-Ale pomożecie mi wysiąść co?-spytałam.Dziewczyny się na mnie popatrzyły
-Hope!Miałaś siedzieć w domu!-powiedziała ze złością Samanta.
-Ale przemyślałam to i masz rację.Teraz wszystkie macie mnie na oku więc gdyby co powiem że się źle czuję któreś i wyjdziemy-powiedziałam.One tylko westchnęły i pomogły mi wysiąść.Weszłyśmy do szkoły i zachwiałam się.Julka złapała mnie za łokieć i jakoś doszłyśmy pod salę.Zobaczyłam Elijaha i skryłam się za dziewczynami ale zauważył mnie.Podszedł i chciał przytulić ale się cofnęłam.Zrobił zdziwioną minę.
-To dla mojego bezpieczeństwa.Mógłbyś mnie dotknąć w ranę a ja mam już dość bólu przy zakładaniu bandaży-oznajmiłam mu.
-Martwiłem się o ciebie-powiedział-W aucie nie wyglądałaś najlepiej- powiedział zatroskany.
-Jest trochę lepiej-przyznałam.Zadzwonił dzwonek i wszyscy się zaczęli pchać w stronę drzwi.Weszłam przed ostatnia.Kilka dziewczyn nie przyszło dziś do szkoły więc jest dużo miejsca.
Usiadłam z Elijah w przed ostatniej ławce.Za nami usiedli Harry i Zayan.Syknęłam z bólu jak sięgałam do plecaka po książki.Wyciągnęłam je i jebnęłam na ławkę.
-Co jest?-szepnął Styles.Usiadłam bokiem do tablicy i powoli podniosłam bluzę i bluzkę.Cała trójka popatrzała na mój trochę przemoczony krwią bandaż.
-To jest.-odszepnęłam i puściłam ubrania.Odwróciłam się do nich tyłem i zaczęłam bazgrać po kartkach.Zadzwonił dzwonek na przerwę i wyszliśmy z klasy.Teraz cztery godziny wuefu.Nie będę przesadzać i nie będę ćwiczyć.
***********************************************************************************
Następny rozdział doda moja kumpela.Miłego czytania.
P.s. Komętujcie rozdziały.
Ten rozdział też jest fajny :)
OdpowiedzUsuńDzięki. :D
Usuń