Zdjęłam kask i zsiadłam z motoru.Wzięłam torbę i zaczekałam na aresztowanych.Po chwili przyjechali.Wezwałam trzech funkcjonariuszy żeby ich zabrali.Poszłam do Ani i poszłyśmy na swoje miejsca.Mamy obie teraz dyżur przy kratach.Jebłam torbę na biurko i zdjęłam kurtkę.Wypełniłam kilka formularzy.Ania poszła po kawy.Wyciągnęłam fajki i zapalniczkę.Zapaliłam jednego i zaczęłam palić. Anka przyszła i podała mi kawę. Wypaliłam do końca fajkę i wszedł nasz przełożony.
-Przyszedłem sprawdzić czy jesteś Smith- warknoł do mnie. Odwrócił się i wyszedł.
-Zobaczymy co powiesz jak jutro zobaczysz swój gabinet i auto -warkłam za nim. Ania popatrzyła na mnie z niedowierzaniem.
-Co TY znowu kombinujesz?-spytała.
-Zrobię mu mały remont w gabinecie-powiedziałam niewzruszona-Wiesz jaki kolor nienawidzi?-spytałam.
-Różowy i fioletowy-powiedziała.Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam z torby laptopa. Weszłam na stronę z meblami i farbami. Kliknęłam na fajne odcienie obu kolorów. Odwróciłam ekran w jej stronę.-Fajne odcienie?-spytałam.Ania zbladła trochę.
-Wścieknie się-ostrzegła mnie.
-O to mi chodzi-powiedziałam.Do pomieszczenia weszła Danielle.
-Siema. Co ty robisz?-spytałam się jej.
-Siemka.Przyszłam po całe One Direction- odpowiedziała.
-Po kogo?-spytałam zaskoczona.
-Po Liama Payna i jego kumplów -powiedziała Dan.Popatrzałam na listę.Trzecia cela. Wzięłam klucze i otworzyłam cele.Wróciłam za biurko i podałam jej mandat i formularz do podpisania. Machnęła swój podpis i wyprowadziłam ich z komisariatu.Zobaczyłam Dominika jak prowadzi jakiegoś chłopaka.Otworzyłam im drzwi i razem szliśmy do celi.Cały czas się uśmiechałam złowrogo.
-Co się tak uśmiechasz?-spytał Dominik.
-Mam małą niespodziankę dla naszego przełożonego-powiedziałam.-Przegrasz zakład-oświadczyłam.
Zamówiłam już farby i kilkadziesiąt naklejek Kucyków Pony.Weszliśmy do pokoju gdzie są cele.Otworzyłam trzecią cele i zamknęłam w niej zatrzymanego chłopaka.Dostałam od Dominika mandat i poszedł gdzieś.Uzupełniłam formularz i wypiłam kawę.Popatrzyłam na zegar 13:11 jeszcze dziewięć minut i wychodzę. Nagle do pokoju weszło czterech chłopaków mulat,łysol,loczek i krótko obcięty chłopak.
-My po Nathana Sykesa- powiedział Mulat.Popatrzyłam na formularz.Wzięłam klucze i otworzyłam mu cele.Podałam mandat i formularz do podpisania.Mulat podpisał się i wyszli.Popatrzyłam na zegar 13:20.Spakowałam laptopa do torby i założyłam ją sobie na ramie.
-Do zobaczenia jutro Ania- pożegnałam się i wyszłam z pokoju.Powoli zaczęłam iść w stronę wyjścia z komisariatu.Wyszłam z niego i podeszłam do mojego motoru.Wsiadłam na niego i ubrałam kask.Odpaliłam i odjechałam z piskiem opon.Po kilku minutach byłam pod domem.Zeszłam z motoru i zdjęłam kask.Weszłam do domu i zobaczyłam w korytarzu dwa wiadra farb i kilkadziesiąt naklejek z kucyków pony.Poszłam do swojego pokoju i weszłam do łazienki.Wzięłam szybki prysznic i ubrałam bieliznę.Ubrałam dżinsy,niebiesko-białą bokserkę,sweterek kolorowy i rozczesałam włosy.Wyszłam z łazienki i wzięłam telefon.Zeszłam na dół do kuchni.Dziewczyny już siedziały i jadły sałatkę owocową.Nałożyłam sobie i zaczęłam jeść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz